"My, racjonaliści, powinniśmy mówić o efektach i pomniejszych skutkach działania doboru naturalnego", nie powinniśmy używać do wytłumaczenia naszego otoczenia "karmy".
Czy powinniśmy się cieszyć? Czy radość ma prawo gościć w naszym życiu, czy mamy prawo dążyć do szczęścia? Jaki jest ewolucyjny sens radości lub naszego dobrego samopoczucia? Czy w ogóle powinniśmy dążyć do bycia szczęśliwym?
Obecnie wydaje mi się, że nie.
Mamy dążyć do przekazywania naszych genów i ewentualnie memów (jeśli akurat mamy co przekazywać w tej formie). Bycie szczęśliwym nie jest naszym i niczyim celem.
Mamy być atrakcyjni dla płci przeciwnej.
Po co nam poczucie bliskości? Daje nam bezpieczeństwo, niezbędne do rozmnożenia.
wtorek, 5 maja 2009
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)