poniedziałek, 20 kwietnia 2009

wiosna ach to ty

uwaga klnę ..................
jak na urodzoną optymistkę przystało, uważam, że na pewno może być jeszcze gorzej
niech już nie może być gorzej, niech w końcu zacznie się układać, niech zacznie świecić Słońce, mam tego DOŚĆ
wiem, że zniosę wszystko i jeszcze więcej, przetrwam i będę dzielna, ale czy działania podejmowane przeze mnie nie mogłyby zacząć przynosić oczekiwanych rezultatów?
sytuacja mnie przerasta
może ktoś, kto pragnie się umartwiać, w imię wyższych, mnie niezrozumiałych celów, weźmie ode mnie część moich małych nieszczęść, które ostatnio przyciągam jak magnes
niech się pojawi Milijon, pragnący cierpieć za miliony
chociaż nie, po przemyśleniu mała korekta, niech pojawi się ktoś, kto rozwiąże wszystkie moje problemy, albo przynajmniej te większe
niech pokaże, jak zacząć zauważać małe radości dnia codziennego i jak się nimi cieszyć
wiosenny marazm i ogólne przygnębienie